Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Switzerland. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Switzerland. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 lutego 2010

Nie tylko Made in China

Wiele rzeczy na Zachodzie przypomina Chiny. Male i niepozorne niuanse wplataja sie w nasze zycie niepostrzenie.

1. Typowa dla Chinczykow, sztuka kaligrafii woda, jest jedna z atrakcji nawet na Florydzie. W parku Disneya slowa na chodniku znikaja szybciej niż sie pojawiaja.

2. W wielojezycznej Szwajcarii jak w Chinach nazwiska w adresach mailowych pisane sa wielkimi literami, zeby moc je bez problemu rozroznic od imienia.

3. Amerykanie w calym swoim zamilowaniu do akronymow, stworzyli nowe angielskie slowo oznaczajace "skrzyzowanie" xing, gdzie x symbolizuje krzyzyk, zatem wiec Cross“ing”.





Slowo xing zadomowilo sie juz takze w Niemczech poprzez platforme XING, internetowa siec profesjonalistow i przedsiebiorcow.

W Chinskim "xing" znaczy nazwisko.

środa, 30 grudnia 2009

Reklama turystyki narodowej

Slogany reklamowe zapraszajace do wizyty w danym kraja zaczely pojawiac sie na calym swiecie jak grzyby po deszczu. Obecny slogan Polski jako oazy turystycznej to "can be surprising", czyli "moze byc zaskakujaca". Hm, troche dwuznaczne.

Inne przyklady z odwiedzonych w tym roku kraju:

Burma - Mystical Myanmar
Guatemala – alma de la tierra – Soul of the Earth
Kambodza - Kingdom of Wonder
Kanada - 1. Keep exploring, 2. America's Hat
Meksyk – Tu Mexico!
Niemcy – Affordable Hospitality
Szwajcaria - 1. The Undiscovered Country, 2. Get natural
Tajlandia – Amazing Thailand
USA - zamiast sloganu federalnego slogany stanowe
Wietnam – The Hidden Charm

Reklamy krajow jako miejsc na wakacje najczesciej zamieszczane sa w magazynach lini lotniczych. Choc w zasadzie odnosi sie wrazenie, ze najwiecej reklam Tajlandii spotyka sie Tajlandii, reklam Guatemali w Guatemali, itd. Inna strategie objely wyspy Bahama umieszczajac swoja reklame na Florydzie z haslem, ktore najwyrazniej nie jest tylko adresowane do jej mieszkancow.


"Na Bahamach jest lepiej"

sobota, 31 października 2009

Witamy w Szwajcarii

Jezeli cos czyni podrozowanie po Azji Poludnio-Wschodniej wyjatkowo mile, to chyba fakt, ze wszedzie ludzie sa nami zainteresowani. Moze z wyjatkiem Tajlandii, w ktorej mieszkancy sa moze juz turystami znuzeni. Bedac tym roku pare dni w Szwajcarii, w zadnym momencie nie wzbudzilam takiego zainteresowania jak w Azji. To proste, w Europie, fizycznie wcale sie za wiele od siebie nie roznimy. Z drugiej strony, ludzie ktorzy wygladaja inaczej, a nawet ci mowiacy z akcentem, wcale nie musza byc niestad. Walizka i mapa w reku nikogo zatem w Szwajcarii nie wzruszyla i nie sklonila, do powiedzienia “Welcome to Switzerland”.

niedziela, 11 października 2009

Autentycznosc ma wiele twarzy

Odizolowana od swiata Birma oferuje wiele autentycznych przezyc. Autentyczni sa mezczyzni naszacy spodnicopodobne longyi i siusiajacy na kucaka; twarze pomalowane thanaka, a takze potrawy, ktore do gustu mi nie przypadly. Nikt tu jeszcze nie pomyslal o Path Thai jak w Tajlandii czy Amoku jak w Kambodzy.

W Birmie mozna jednak znalezc duzo dobrych potraw z polskiej kuchni. Restauracje oferujace miedzynarodowe dania oferuja pierogi, kopytka, nalesniki, a nawet placki ziemniaczane. Jednak wszystkie ukrywaja sie pod innymi nazwami, jako wloskie raviolli i gnocchi, francuskie crepes, czy szwajcarskie roesti.

O polskiej kuchni nikt nie slyszal, a niejednego juz zachwycila. Dwie polskie potrawy, ktore na pierwszy rzut oka nie kwalifikowalyby sie na turystyczne cacka to tatar i sledzie.

Tatar najbardziej przypadl do gustu znajomemu Singapurczykowi. Surowe mieso, w Azji typowe dla kuchni japonskiej, bylo wielka niespodzianka w kuchni europejskiej. Sledzia z cebula i ogorkami kiszonymi zapamietala jedna Birmijka (wlascicielka Café Aroma w Yangon, naprzeciwko Traders Hotel) z jej pobytu w Polsce pare lat temu.

czwartek, 10 września 2009

Reklama uzytkowa



Podrozujac po Szwajcarii, a nawet Kambodzy, mozna odniesc wrazenie, ze marketingowcy z Omegi opanowali rynek publicznych zegarow. Bezimienne zegary na dworcach, lotniskach i miejscach z duza iloscia pieszych, zostaly zastapione markami luksusowymi.

W Phnom Penh udalo mi sie znalesc inny przyklad reklama uzytkowej. Tym razem to Mr. Muscle pomaga przechodniom i wskazuje droge do toalety.