Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Germany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Germany. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 sierpnia 2010

Ring

Berlinską linię kolejki podmiejskiej Ring, Niemcy po angielsku nazywają Circle Line. W Melbourne linię o tym samym charakterze nazywa sie The Loop, ponieważ jeździ do okola, czyli jak po kole, tj. po Ring-u, gdyby powróciło się znowu do niemieckiego.

niedziela, 8 sierpnia 2010

Choinko smutna jak palec

Slynacy z porzadku Niemcy wrecz uwielbiaja wyrzucac choinki na ulice, gdzie popadnie, jak tylko skonczy sie na nie bozonarodzeniowy sezon...

A skoro juz mowa o swietach, swego czasu w Polsce mowiono o swietych wieczorach, okresie po swietach bozego narodzenia az do Trzech Kroli. Po zapadnieciu zmroku nie wykonywano wtedy pracy niekoniecznej.

sobota, 7 sierpnia 2010

Berlin

Zadomawiam sie w Berlinie. Jest tu troche zmian.
* Wietnamczycy dalej prowadza restauracje, teraz coraz czesciej promujac wietnamska kuchnie, a nie jak do niedawna chinska.
* Wietnamczycy opanowali rynek kwiaciarni. Podobno w ich rekach znajduje sie 90 procent kwiaciarni w Niemczech.
* Salony gier i kasyna pojawily sie jak grzyby po deszczu.
* Kierowcy rozbrykali sie w kwestii mrugania (Lichthuppe).
* W zyciu zawodowym co raz mniej jest narad (Besprechung), a coraz wiecej zebran (Meeting)
* W sektorze gastronomicznym albo po prostu na ulicy, ludzie mowia sobie na ty.

piątek, 6 sierpnia 2010

Reklamowe slogany po angielsku

Odkad pamietam sloganem perfumeria Douglas is "come in & find out" w znaczeniu "wejdz i dowiedz sie". Zapytano niedawno Niemcow, co rozumieja pod tym angielskim sloganem i wiekszosc odpowiedziala, "wejdz i znajdz znowu wyjscie".

wtorek, 3 sierpnia 2010

Wybrakowane berlinskie rowery

Rowerzystow w Berlinie jest duzo. A co za tym idzie, sa tez rowery przywiazane do stojakow rowerowych, plotow i innych miejsc. Nie brakuje takze wrakow rowerowych. Kradzieze czesci rowerowych dalej wydaja sie byc plaga w niemieckiej stolicy.



Przygnebieni okradzeni probuja skladac sobie nowe rowery kontaktujac sie z wlascicielami innych wybrakowanych rowerow. Pocieszne. Okazuje sie, ze Niemiec tez potrafi.

niedziela, 1 sierpnia 2010

Dekoracje okienne

Nie tylko firanki zdobia okna niemieckich domow na trasie krajoznawczej ze Szczecina do Berlina. O tej porze roku na parapetach stoja bukiety sztucznych kwiatow. Czasami w oknach wisza tez platikowe lub gumowe witraze. W zimie zastapia je elektryczne swieczniki i wience ze sztucznego swierku.

Dla mieszkancow blokow okno to prawdziwe "okno na swiat". Emeryci moga w nim siedziec caly dzien obserwujac ulice, na ktorych zycie toczy sie raczej w zolwim tempie.

poniedziałek, 26 lipca 2010

Kamienie na pomniku

Na nagrobnych plytach Zydzi zostawiaja kamienie. Dla jednych kamien jest znakiem nieprzemijalnosci. Dla innych chodzi tu o przypomnienie starozytnej praktyki oznaczania kamieniami grobow na pustyni.

W Wilnie kamienie leza takze na pomniku meczennikow i bojownikow getta wilenskiego (1941-1943). Na pomnikach w Niemczech nigdy nie zauwazylam kamieni. Pozostawienie ich w spokoju moze bylyby nie w zgodzie z niemieckim porzadkiem. A moze nikt ich tam nie zostawial, bo skad mialby je wziasc.

sobota, 10 lipca 2010

0-3

Ulotka ostrzegawcza w Kinder Niespodziance w zasadzie oparta jest na znaku "zakaz zabawy dla dzieci do lat 3". Informacja jest jednak rozpisana po niemiecku, angielsku, hiszpansku i chinsku. W pozostalych 20 jezykach opisu brak. Albo ustawodastwo albo graficzne sztuczki grafika.

piątek, 9 lipca 2010

Lubi sie smiac

"Cameron Diaz lubi sie smiac" to jedna z wiadomosci w dziesiejszych niemieckich brukowcach.

To istotna wiadomosc dla Niemcow, dla ktorych usmiech nie jest po prostu rzecza naturalna.

W Azji Poludnio-Wschodniej usmiechy tamtejszych mieszkancow urzekaja od pierwszych chwil.

czwartek, 1 lipca 2010

Polski, polska, polskie

Przymiotnik "polski, polska" nie tworzy za wiele zwiazkow fleksyjnych za granica. A te ktore istnieja, zaliczyc najczesciej mozna do negatywnych stereotypow. Np. Niemcy mowia o "polnische Wirtschaft" ("polska gospodarka"). Inne nie promuja pozytywnych skojarzen, np. brazylijskie okreslenie "corredor polonês" ("polski korytarz") na tzw. sciezke zdrowia, kare stosowaną w chasach PRL-u.

środa, 30 czerwca 2010

Air Berlin

Anekdotka z lini lotniczych Air Berlin. Obsludze pomylila sie odwaga z odwaznikiem. Matka dziesieciomiesiecznego rozwrzeszczanego i glodnego dziecka spytala obsluge "czy moglby pan dac mi wode?". Na co "towarzysz lotu" jak teraz zwyklo sie zwac stewardow w liniach lotniczych, poprosil pasazerka o dodanie slowa "prosze". Po krotkim monologu pasazerki, cala zaloga chodzila jak w zegarku.

wtorek, 29 czerwca 2010

Prymitywne luksusy

Podczas gdy Bawaria przeglosowywuje calkowity zakaz palenia w restauracjach, w innych krajach papierosy sprzedaja sie jako dobra umozliwiajace pelna radosc z zycia.





Za Tiziano Terzani moznaby zapytac, czy swiatowej marki papierosy sa tym, czego Kambodza potrzebuje najbardziej.

sobota, 26 czerwca 2010

Momencik

Jakosc niemieckich uslug gastronomycznych jest juz legendarna. Slowem kluczem jest tutaj "momencik" (Klein Moment). Obsluga nigdy nie jest tu na dzien dobry. Nie wiem, moze Azja mnie juz za bardzo rozpiescila.

W Nieczech trzeba swoje odsiedziec, zanim zapracowany kelner zainteresuje sie osoba i czasami nawet z laska podejdzie do stolika. Ma sie wrecz wrazenie, ze ja gosc kelnera nie zaczepi, ten nigdy nie zorientuje sie, ze trzeba go obsluzyc. Ale i tak jako pierwsze powie, momencik.

piątek, 25 czerwca 2010

Smieci

"Ja nawet smieci nie wyrzucam w Moskwie na ulice". To zdanie pochodzi z ksiazki "Biala goraczka" Jacka Hugo-Badera i wypowiedzial je jeden z przedstawionych postaci opowiadajac o swojej milosci do stolicy Rosji.

W Chinach z milosci do ojczyzny wyrzucanie smieci na ulice jest raczej normalka. Odbywa sie w trosce o miejsca pracy. O ile we Frankfurcie nad Odra zalogi sprzatajace ulice miasta znikaly przed 10 rano, o tyle w Chinach pracujacy indiwualnie zamiatacze ulic pracuja od switu do nocy. Zawsze jest cos do zamiatania. W Shanghaju nawet najbardziej odstawiona panienka smieci "wyprodukowane" na ulicy rzuca pod siebie.

czwartek, 24 czerwca 2010

Zeby

Noszenie aparacikow na zeby przez niemiecka mlodziez jest strasznie rozpowszechnione, z uwagi przede wszystkim na estetyke, ale takze i w trosce o zdrowie.

Chinczycy nie przywiazuja wielkiej wagi do higieny jamy ustnej i ich estetyki. W zasadzie ze wzgledow estetycznych preferuje sie w tym kraju uzebienie, w ktorym lewy kiel specyficznie odstaje z rzedu gornych zebow przy usmiechu. Podobno istnieja jakies czynnosci (wyciaganie zeba nitkami), ktore ukierunkowuja zab ku krzywiznie.

sobota, 12 czerwca 2010

Biali zebracze

Po latach w Azji widok "bialych" zebraczy jest momentem refleksji. W Berlinie ilosc ludzi, ktorzy wybrali wlasnie taki sposob na zycie, jest zdumiewajaca. Nie ma dnia, zeby ktos na ulicy nie zaczepil i nie prosil o pieniadze. Takze i po polsku. Europa stanela na glowie.

wtorek, 8 czerwca 2010

Publiczne zegarki

Jedna z rzeczy wyrozniajacych niemieckie miasta jest ilosc publicznych zegarow ustawionych na wiekszych skrzyzowaniach.

Bynajmniej zegarki na nadgarstu to juz te nie tylko machineria odliczajace czas ale modny dodatek. Pokoleniu urodzonemu w latach 80-tych ubieglego stulecia czas wskazuja przede wszystkim telefony komorkowe.

wtorek, 1 czerwca 2010

Plac budowy

Zawitalam ponownie do Hong Kongu. To dalej plac budowy. Rozkopane chodniki ciagle naleza do krajobrazu. Do tego harmider i zgielk. Miasto tetni zyciem i ciagle sie zmienia.

Nic dziwnego w Starbucksie w Hong Kongu, mozna zamowic kawe dnia, w Niemczech tylko kawe miesiaca.

sobota, 22 maja 2010

Co z oczu to z serca

Powiedzenie "co z oczu to z serca" lezy u podstwa niemieckiego podejscia do malych dzieci, ktore nie powinny bawic sie niektorymi przedmiotami, mimo ze te bezgranicznie moga je interesowac. Niemieccy pedagodzy zalecaja wiec chowanie przed dziecmi "zakazanych" przedmiotow. W ten sposob mozna uniknac irytacji dziecka i w zamian moze sie ono skupic na czyms co jest dla niego osiagalne.

W przeciwienstwie w Polsce wychodzi sie czesto z zalozenia, ze dziecko trzeba cwiczyc i ustawiac, tak zeby wiedzialo co moze dotykac a co nie. W rezultacie dzieciaki sa rozdraznione i rozhisteryzowane domagajac sie przedmiotow, ktore rodzice zaklasyfikowali jako niedostepne.

piątek, 21 maja 2010

Jestem na tak (Yes Man)

Wspolnym dla listy polecen jakie slysza nawet jeszcze nie mowiace dzieci jest slowo NIE. Nie rob tego, nie wchodz tutaj, nie dotykaj, nie ruszaj, nie wstawaj, nie siedz tak, nie tak glosno, nie bierz tego do buzi. Czesc z nich wypowiadana jest w trosce o zdrowie i bezpieczenstwo malcow. Druga czesc to juz tylko bezpotrzebne sztrofowanie. Ktore w wielu przepadkach nigdy sie nie skonczy.

Kiedy zatem rodzice zachecaja, namawiaja, stawiaja wyzwania (bez niepotrzebnego jechania dziecku na ambicje), pomagaj odkryc nowe pasje? Kiedy pomagaja dzieciakom byc na tak, niczym Jim Carrey, tytulowy Yes Man?